Życie życie jak nowela 2010-01-31 23:38:26

Och ludzie, ale sie porobiło. Uznałam, że mam Luisa gdzieś jednak, bo on jest niepoważny after all. I ja nie mogę uprawiać seksu z takim szczenięciem, bo jest to trochę zboczone. A Henriks ze mną zerwał praktycznie rzecz biorąc już dwa razy, więc też sobie przestałam nim głowę zawracać i mi zupełnie przeszło. Bardzo się po tym zerwaniu zaprzyjaźniliśmy, spotykamy się co drugi dzień, Henriks mi czasem obiad ugotuje, a czasem ja jemu. Czasem mi obrazek zeskanuje, czasem pójdziemy na jakąś wystawę, czasem do kina i wszystko układało się wspaniale, aż do wczoraj, kiedy Henriks żegnając się ze mną wymierzył mi pocałunek prosto w usta, zamiast zwyczajowego policzka. Zupełnie niewinny pocałunek, cmoknięcie takie, ale o pomyłce nie mogło być mowy. Nawet mnie ręką w pasie przytrzymał, więc nie mam wątpliwości, że było to z premedytacją. Pocałował i poszedł. Na początku nie przejąłam się specjalnie, ale im bardziej o tym myślałam tym bardziej o tym myślałam. W tej chwili myślę już o tym przez jakieś 80% czasu i czuję się jakbym miała znowu 14 lat. Nie zastanawiam się nad tym, co to znaczy, bo wiem co to znaczy. To znaczy, że Henriks, jak każdy mężczyzna, zupełnie nie wie czego chce. Zastanawiam się natomiast co ja na to właściwie. I czy fakt, że myślę o tym cały dzień nie jest przypadkiem odpowiedzią.

Pomijając moje radosne życie uczuciowe to chciałam donieść, że jednak postanowiłam zostać artystką malarką. A dokładnie to ilustratorką. Jak już postanowiłam zostać artystką to udałam się do sklepu z materiałami dla artystów i w kilku ratach przepuściłam tam jakieś 100 funtów mimo że wszystko było na wyprzedaży. Nie wiem jeszcze, czy będę mistrzynią węgla, akwareli, pasteli, tuszu, akryli czy Bóg wie czego jeszcze, więc kupiłam wszystko na wszelki wypadek, bo niczego nie próbowałam wcześniej tak naprawdę. Moją artystyczną podróż zaczęłam od akwareli. W ogóle nie wiedziałam jak mam się do tego zabrać, ale od czego jest youtube. I namalowałam słonia. Dzisiaj postanowiłam zostawić na chwilę różne dziwne media, na których się w ogóle nie znam i wrócić do ołówka i poćwiczyć takie rzeczy jak oczy, uszy, nosy, głowy dorosłe, głowy dziecięce. Ciekawa sprawa, dzieci mają gigantyczne czaszki okazuje się!
Do 19 kwietnia muszę mieć takie rzeczy w małym paluszku (ogromne dziecięce czaski w małym paluszku, wyobrażacie sobie?), bo zapisałam się na kurs ilustracji książek dla dzieci do St Martins College of Art, która to jest ponoć najbardziej prestiżową akademią sztuk pięknych w UK, ale o tym nie wiedziałam, gdy się zapisywałam.
Dobra, idę spać, bo niestety świat się jeszcze na mnie nie poznał i muszę nadal chodzić do pracy.

song: Nobody Beats The Beats feat. Little Brother& Linn - Cloud 9

skomentuj (4)

Buka 2010-01-25 18:25:29

Ta zima trwa już trochę za długo. Wszystko dookoła zszarzało na amen. Od wielu dni w Londynie nikt nie widział słońca.
Chodzę do pracy, siedzę przed komputerem i zastanawiam się, dlaczego, och dlaczego nie zostałam artystką malarką.
Sunday evening blues

song: ble ble ble

skomentuj (17)

Ach! 2010-01-20 18:32:59

Jeszcze tylko do jutro do 12 mozna glosowac na bloga. Podejrzewam, ze jakies 9 osob zaglosowalo! Z wami to sie tak umawiac! Zadnej milosci mi nie okazujecie. Zadnej!! W zwiazku z tym koncze moja kariere pisarska. Teraz postanowilam zostac ilustratorka. Dobry pomysl?
Albo zona Luisa Roberto. Ale musze te kwestie z nim przedyskutowac jeszcze, bo poki co to nie wykazuje pozadanego entuzjazmu.
Moja wspollokatorka bardzo mnie wkurza i chyba ja zamorduje dzis lub jutro. Jak bede miala chwile.

song: Kenny Rogers - Island in the Stream

skomentuj (7)

Kinga Marija i Luis Roberto odcinek milion pięćset dwa dziewięćset 2010-01-16 16:57:07

Wczoraj przyszedł wreszcie do mnie ten wycieruch Luis Roberto. I że musimy porozmawiac. Co niezbyt dobrze wróży, bo zazwyczaj zaczyna od tego, że musimy iść do łóżka. Mianowicie, nadal darzy mnie uczuciem bardzo gorącym, ale podczas gdy był w tej Portugalii na święta, popełnił bardzo głupi błąd. Wylądował w łóżku ze swoją byłą, w dodatku nie raz, a trzy i pół raza. I ogólna jego życiowa sytuacja się przez to nieco skomplikowała.
Mówię Wam, normalnie krew mnie zalała, poczułam w sobie taki przypływ agresji i rzuciłam się na niego jak dzika kobieta. Po tych moich wizytach w siłowni jestem całkiem silna i zdążyłam spuścić mu niezłe manto, zanim mnie unieruchomił. Jeżeli oglądacie filmy, to wiecie co się stało potem.
Z Luisem to jest jednak paszyn. Pełna paszyn i poziom emocji na wysokim poziomie non-stop.
Za to z Henriksem to taką trochę angielska flegma. Stoicyzm zupełny. Przy Luisie czuję się jak oziębła Polka, bo ciężko mu dotrzymać kroku, a przy Henriksie jak gorąca Słowianka.
Próbowałam sobie wyobrazić, że rzucam się z pięściami na Henriksa, albo w ogóle na niego głos podnoszę. Bez szans.

W ogóle chciałam napisać, że 14tego miałam spotkać wielką miłość mojego życia, ale musiałam zupełnie przeoczyć, chociaż przysięgam, miałam oczy i uszy szeroko otwarte.
W związku z tym powiedziałam Luisowi Robertowi, żeby nie robił cyrków, tylko się ze mną ożenił już.
Na to Luis, że świetny pomysł i natychmiast zaczął ćwiczyć naszą podróż do ołtrarza nucąć marsz weselny. Ja oczywiście wtedy głośno zaprotestowałam. Żadnych takich imprez, wchodzimy, 'I do, i do', podpisujemy raz, dwa i spadamy. Żadnego wesela i innych bzdetów. Na samą myśl dostaję bólu głowy.

song: Common - What a World

skomentuj (5)

Self - promotion 2010-01-15 12:58:36

Uwaga kochani.
Maly ptaszek (Sandra) mi doniosl, ze mozna juz glosowac na blogi!
Zatem kochani, jesli chcecie sie dowiedziec co dalej bedzie z Henriksem i Luisem Roberto i ktory ostatecznie okaze sie wielka miloscia mojego zycia, to komorki w dlon!


Wyślij SMS o treści A00019 na numer 7144. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto

Cel jest szczytny - obozy rehabilitacyjne dla osob niepelnosprawnych, tak ze sie nie szczypcie.


song: Tanya Morgan - Just Cause I Got Locs

skomentuj (7)

W oczekiwaniu na 2010-01-11 18:26:07

Wczoraj uznalismy z Henriksem, ze liczba sloni w pokoju naszego zwiazku nas przerasta. Slonie sie zaczely rozmnazac, pojawily sie jakies male sloniatka - krotko mowiac cala rodzina Trabalskich i uznalam, ze zaatakuje problem od frontu. No i od slowa do slowa sie rozstalismy. Uronilam lze z przyzwoitosci, ale ogolnie to mi ulzylo. Wroce do Luisa, do jego prostej radosci zycia, bez zadnych rozmow o Dostojewskim i calego bagazu problemow i kwestich nierozwiazanych. Jednak jak Henriks poszedl do domu, to zrobilo mi sie jakos smutno. Taki ogolny smutek, ze znowu wszystko dupa. I co z Luisem. Juz sama nie wiem, tesknie za nim czy nie?
Ale nic to kochani. Horoskop onetu twierdzi, ze rok 2010 to dla Bykow rok wielkiej milosci, na ktorej sie bede unosic juz od 14 stycznia przez caly rok wlacznie. Tak optymistyczny to horoskop onetu nie byl od czasow Aarona. Rokrocznie mi obwieszczal, ze ogolnie nienajgorzej, ale zamiast sie zakochiwac, to lepiej zebym grala w karty.
Wiec siedze sobie spokojnie i nic sie nie denerwuje, bo wielka milosc lada chwila zawita w me progi

song: Annie Lennox - No More 'I Love You's

skomentuj (7)

Bliskie spotkania 2010-01-07 14:24:47

Kwestia kursu tanca rozwiazala sie samodzielnie. Gdy tylko zdecydowalam sie, ze wchodze w to zorientowalam sie, ze na dzien rozpoczecia kursu Sylwia kupila nam bilety do teatru. I stracilabym od razu 1/6 kursu. Zapisze sie w lutym.

Snilo mi sie dzisiaj, ze bylam na jakis wielkim festiwalu muzycznym na swiezym powietrzu, niewykluczone, ze byl to Open'er. Przed wejsciem byly szatnie, rowniez na swiezym powietrzu, gdzie wszyscy zostawiali swoje kurtki. Jakos dopiero teraz mnie uderzyl absurd takiego rozwiazania. W snie bylam zbyt poruszona odkryciem, ze jednym z szatniarzy jest moj tata. Wygladal na bardzo zadowolonego, mial 30 lat, byl hippisem  i najwyrazniej wyznawal zasade, ze zadna praca nie hanbi. W zaden sposob nie przejal sie tym, ze jego corka wlasnie odkryla ze pracuje jako szatniarz. I przeprowadzilismy krotka, calkiem kulturalna rozmowe (wtedy powinnam sie byla zorientowac, ze to sen).

song: Angie Martinez feat. Sacario - Animal House

skomentuj (4)

Księga Gości